A dziś Jędruś podszedł do mnie z dzbankiem wody i gdy spytałam się go: Co chcesz? odpowiedział: PI-CIE. A gdy pokazałam na dzbanek i spytałam Co to? odpowiedział WO-DY.
Jędruś odpowiedział mi na pytania ! Nie powtórzył po mnie, tylko odpowiedział !!! Kiedyś, gdy byłam na konferencji o metodzie Wianeckiej, gdy jako sukces tej metody przedstawiano argument, że dziecko odpowiada na pytania, nie rozumiałam tego wagi. Teraz to doceniam. Wiem, jakie to trudne dla autysty. Oczywiście sytuacja nie była dla Jędrka nowa ani zaskakująca, ale to nie umniejsza mojej radości. Choć wiem, że to nie oznacza, że od tej pory będzie odpowiadał na moje pytania.
H.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Kolejny ciężki rok za nami
Ostatnio pisałam ponad rok temu. Kronikarska potrzeba motywuje mnie do streszczenia tego, co się wydarzyło przez ten rok i w jakim s...
-
Koniec roku skłania do podsumowań, więc opowiem, co u nas. W lipcu Jędrek skończył 20 lat. Tamten rok szkolny był największym koszmarem w n...
-
To będzie bardzo trudna notatka. Notatka podsumowująco-rozliczająca naszą dotychczasową terapię. Czuję się w obowiązku o tym napisać bo wiem...
-
Ostatnio pisałam ponad rok temu. Kronikarska potrzeba motywuje mnie do streszczenia tego, co się wydarzyło przez ten rok i w jakim s...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz