A dziś na basenie Jędrek dwa razy przepłynął pół basenu na plecach. I to swobodnie, luźniutko.
I czemu ja tego nie widziałam, tylko Andrzej? Bo Andrzej z nim częściej jeździ na basen:)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Kolejny ciężki rok za nami
Ostatnio pisałam ponad rok temu. Kronikarska potrzeba motywuje mnie do streszczenia tego, co się wydarzyło przez ten rok i w jakim s...
-
Koniec roku skłania do podsumowań, więc opowiem, co u nas. W lipcu Jędrek skończył 20 lat. Tamten rok szkolny był największym koszmarem w n...
-
To będzie bardzo trudna notatka. Notatka podsumowująco-rozliczająca naszą dotychczasową terapię. Czuję się w obowiązku o tym napisać bo wiem...
-
Ostatnio pisałam ponad rok temu. Kronikarska potrzeba motywuje mnie do streszczenia tego, co się wydarzyło przez ten rok i w jakim s...
Mamciu nie zaluj... jeszcze tylko bedzie okazji do wspolnych "kapieli" i podziwiania nowych umiejetnosci Jedrusia :)))))
OdpowiedzUsuń