Jędrek ostatnio ewidentnie lubi gałganić i się przekomarzać. Wszędzie go pełno i wykorzystuje każdą okazję do spłatania jakiegoś figla, a to ojcu całą butelkę toniku do zlewu wyleje, a to ucieknie na spacerze, albo też się wciśnie między siedzenia w samochodzie i przekomarzając się, nie chce wyjść.
Dziś jeszcze mnie zaskoczył tym, że wbiegł z parteru na 3 piętro po schodach. Niby nic nadzwyczajnego, ale to nowość, bo do tej pory to trzeba go było albo ciągnąć za rękę lub szturchać poganiając, bo zostawiony samopas wchodził czasem do domu i z 10 min.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Kolejny ciężki rok za nami
Ostatnio pisałam ponad rok temu. Kronikarska potrzeba motywuje mnie do streszczenia tego, co się wydarzyło przez ten rok i w jakim s...
-
Koniec roku skłania do podsumowań, więc opowiem, co u nas. W lipcu Jędrek skończył 20 lat. Tamten rok szkolny był największym koszmarem w n...
-
To będzie bardzo trudna notatka. Notatka podsumowująco-rozliczająca naszą dotychczasową terapię. Czuję się w obowiązku o tym napisać bo wiem...
-
Ostatnio pisałam ponad rok temu. Kronikarska potrzeba motywuje mnie do streszczenia tego, co się wydarzyło przez ten rok i w jakim s...
niech pani psesyta ksiązke zmień swuj muzg zmien swoje zycze
OdpowiedzUsuń