czwartek, 29 marca 2012
Na niebiesko dla autyzmu w Białymstoku
Włączając się do akcji: "Zaświeć się na niebiesko" organizowanej z okazji przypadającego na 2 kwietnia "Światowego Dnia Wiedzy na temat Autyzmu" rozświetlimy na niebiesko Ratusz Miejski w Białymstoku. Wszystkich chętnych do wzięcia udziału w tym wydarzeniu zapraszamy wieczorem pod budynek Ratusza.
Można też się dopisać do utworzonego w tym celu wydarzenia na Facebooku
https://www.facebook.com/events/393094524042310
NIE BĄDŹ ZIELONY W TEMACIE AUTYZMU. 2 KWIETNIA BĄDŹ NIEBIESKI
Więcej o akcji: "Light it up blue" organizowanej przez Autism Speaks można znaleźć tu:
http://www.lightitupblue.org
Więcej informacji o tym jak "być na niebiesko" znajdziesz tu:
www.synapsis.org.pl i tu:
https://www.facebook.com/fundacja.synapsis
Wydarzenie organizowane jest przez Krajowe Towarzystwo Autyzmu - Oddział w Białymstoku
wtorek, 27 marca 2012
Książka PECS
Dziś na stołówce podczas jedzenia obiadu, gdy Jędrek nie mógł dosięgnąć obrazka, pokazał Andrzejowi palcem na swoją książkę i powiedział: PICIE. Tata podał synowi książkę, ten dzielnie oderwał "obrazek" i zrobili "deal" - obrazek za kompocik.
Na razie na naszej książce jest jeden pusty obrazek. Mimo więc możliwości jedynie bardzo ograniczonej komunikacji, Jędrek bardzo chętnie nakłada książkę na szyję (na pasku). Buzia mu się wtedy śmieje i chętnie i dzielnie nosi swoją książkę. Książka daje mu chyba poczucie sprawczości i bezpieczeństwa.
PS. Dla niewtajemniczonych, ta książka to taki segregatorek na pasku, w tym segregatorku są kartki z paskami - rzepami, do których będziemy wpinać różne obrazki, dzięki którym Jędrkowi będzie łatwiej się skomunikować poprzez wybieranie odpowiednich obrazków i budowanie z nich zdań.
Na razie na naszej książce jest jeden pusty obrazek. Mimo więc możliwości jedynie bardzo ograniczonej komunikacji, Jędrek bardzo chętnie nakłada książkę na szyję (na pasku). Buzia mu się wtedy śmieje i chętnie i dzielnie nosi swoją książkę. Książka daje mu chyba poczucie sprawczości i bezpieczeństwa.
PS. Dla niewtajemniczonych, ta książka to taki segregatorek na pasku, w tym segregatorku są kartki z paskami - rzepami, do których będziemy wpinać różne obrazki, dzięki którym Jędrkowi będzie łatwiej się skomunikować poprzez wybieranie odpowiednich obrazków i budowanie z nich zdań.
niedziela, 25 marca 2012
Warto było
W piątek byliśmy na szkoleniu prowadzonym przez Andy Bondy i Lori Frost, twórców metody PECS. Szkolenie pod tytułem: "Trudne zachowania a komunikacja funkcjonalna". Bardzo byłam zadowolona z tego szkolenia. Na jesieni byliśmy na szkoleniu o trudnych zachowaniach prowadzonym przez Garego laVigna. doskonale się to uzupełniało (jak się dowiedziałam przy okazji, obaj panowie się znają i ze sobą współpracują czasami). Obaj wywodzą się z nurtu współczesnego behawioryzmu, behawioryzmu funkcjonalnego. Ze szkolenia z LaVigna zapamiętałam głównie serdeczne podejście dla autysty, również z jego trudnymi zachowaniami oraz to by autysty w takich sytuacjach nie drażnić (upraszczam szalenie na własny użytek). Andy Bondy mówił zaś dużo o proaktywnym podejściu, tzn. o zapobieganiu trudnym zachowaniom. Mówię oczywiście w uproszczeniu ogromnym bo nie jestem specjalistą, brak mi słownictwa, ledwo zetknęłam się z tematem. Mówił dużo o wzmocnieniach, o ocenie funkcjonalnej, o podejściu Pyramid do edukacji. Bardzo to wszystko było dla mnie ciekawe i układało mi pewne kwestie w głowie.
W ogóle doszłam do wniosku po raz kolejny, że warto jeździć na dobre szkolenia. I to we dwójkę, tak jak ostatnio robimy z mężem. Mnie osobiście oprócz pewnej wiedzy daje to również więcej siły, energii, nadziei na to, że coś jednak można jeszcze zrobić.
W ogóle doszłam do wniosku po raz kolejny, że warto jeździć na dobre szkolenia. I to we dwójkę, tak jak ostatnio robimy z mężem. Mnie osobiście oprócz pewnej wiedzy daje to również więcej siły, energii, nadziei na to, że coś jednak można jeszcze zrobić.
W dużym skrócie
To był tydzień. Nie do opisania.
Pierwsze trzy dni spędziliśmy prawie całe z panią Magdą i panem Markiem Kaźmierczak z Pyramid Educational Consultants of Poland oraz z panem Andrzejem Cwalińskim, naszym białostockim specjalistą od komunikacji alternatywnej. Obserwowali oni Jędrka i nas w szkole, w domu, na zajęciach pozalekcyjnych oraz rozpoczęli wdrażanie PECS. To były bardzo intensywne dni, ale bynajmniej nie jestem po nich zmęczona lecz pełna energii i optymizmu. Jędrek wszedł w PECS nadspodziewanie dobrze. Szybko załapał, że podanie obrazka ma być jego formą komunikacji z nami. I bardzo mu się to spodobało. Ja nie będę opisywać tego w szczegółach bo się nie da. Jędruś z wielkim zadowoleniem podaje obrazek jak coś od nas chce (czy konkretnego, czy to bawić się). Przynosi nam obrazek z drugiego pokoju i domaga się reakcji. Na razie jesteśmy na drugim etapie, pracujemy tylko nad tym by Jędrek zrozumiał czym jest komunikacja, że jak coś chcę od kogoś, to tej osobie mam przynieść obrazek, a nie komuś innemu (to wcale nie takie oczywiste dla dziecka z takimi deficytami komunikacyjnymi jak Jędrek). Motywujemy go by szukał swojej książki, gdzie jest jego obrazek do komunikacji. Na razie jeszcze nie różnicujemy obrazków, ale zaczyna nam tego powoli bardzo brakować. We wtorek jeszcze mówiłam pani Magdzie, że sobie nie wyobrażam Jędrka chodzącego z książką, a tymczasem poszło to jak po maśle. Już w środę Jędrek z zadowoleniem paradował ze swoją książką poza domem. Ha, cuda się zdarzają. Jak jeszcze się okaże, że Jędrek wejdzie w różnicowanie obrazków a nie będzie to podawanie ich po omacku, to będzie kolejny cud.
Pani Magda, jako behawiorysta funkcjonalny, pomaga też nam spojrzeć na nasze życie z tej praktycznej strony i już podała mi parę pomysłów na uregulowanie pewnych kwestii, np. związanych z jedzeniem, spaniem, trudnymi zachowaniami Jędrka. Co najważniejsze nie są to tylko pomysły rzucone od tak, ale będzie tego ciąg dalszy. Dostaniemy plan pracy. Będziemy prowadzeni krok po kroku w PECS'ach i w terapii behawioralnej (funkcjonalnej, nie zadania stolikowe, tylko życie) przez panią Magdę i pana Andrzeja.
Cudnie to wygląda, prawda? :) Widzę, że niektórzy moi znajomi rodzice autystów są sceptyczni. I ja ich rozumiem, bo my rodzice autystów po kilku latach jesteśmy sceptyczni i nikogo nie usiłuję przekonywać, że coś jest lepsze lub gorsze, mniej lub bardziej skuteczne. Ja po prostu się cieszę, że znaleźliśmy coś, w co uwierzyliśmy, że może nam choć trochę pomóc, że jest to jakiś krok do przodu. Bo ostatni rok, to było kręcenie się w kółko, zniechęcenie i desperacja. Pasmo niepowodzeń. A tu ktoś wyciągnął do mnie rękę i chce mi pomoc. I podaje mi coś konkretnego w takiej formie, która mi pasuje. Ja nie wiem, co będzie dalej, ale w tej chwili czuje się taka bezpieczna i ZAOPIEKOWANA. Mogę pisać do pani Magdy i pana Andrzeja, mogę się konsultować we wszystkim, co jest związane z Jędrkiem. I na dodatek to są szalenie sympatyczni ludzie. Byli u nas w domu 3 dni i wcale mi nie przeszkadzali. Ha, warto było dla nich posprzątać ;)
Pierwsze trzy dni spędziliśmy prawie całe z panią Magdą i panem Markiem Kaźmierczak z Pyramid Educational Consultants of Poland oraz z panem Andrzejem Cwalińskim, naszym białostockim specjalistą od komunikacji alternatywnej. Obserwowali oni Jędrka i nas w szkole, w domu, na zajęciach pozalekcyjnych oraz rozpoczęli wdrażanie PECS. To były bardzo intensywne dni, ale bynajmniej nie jestem po nich zmęczona lecz pełna energii i optymizmu. Jędrek wszedł w PECS nadspodziewanie dobrze. Szybko załapał, że podanie obrazka ma być jego formą komunikacji z nami. I bardzo mu się to spodobało. Ja nie będę opisywać tego w szczegółach bo się nie da. Jędruś z wielkim zadowoleniem podaje obrazek jak coś od nas chce (czy konkretnego, czy to bawić się). Przynosi nam obrazek z drugiego pokoju i domaga się reakcji. Na razie jesteśmy na drugim etapie, pracujemy tylko nad tym by Jędrek zrozumiał czym jest komunikacja, że jak coś chcę od kogoś, to tej osobie mam przynieść obrazek, a nie komuś innemu (to wcale nie takie oczywiste dla dziecka z takimi deficytami komunikacyjnymi jak Jędrek). Motywujemy go by szukał swojej książki, gdzie jest jego obrazek do komunikacji. Na razie jeszcze nie różnicujemy obrazków, ale zaczyna nam tego powoli bardzo brakować. We wtorek jeszcze mówiłam pani Magdzie, że sobie nie wyobrażam Jędrka chodzącego z książką, a tymczasem poszło to jak po maśle. Już w środę Jędrek z zadowoleniem paradował ze swoją książką poza domem. Ha, cuda się zdarzają. Jak jeszcze się okaże, że Jędrek wejdzie w różnicowanie obrazków a nie będzie to podawanie ich po omacku, to będzie kolejny cud.
Pani Magda, jako behawiorysta funkcjonalny, pomaga też nam spojrzeć na nasze życie z tej praktycznej strony i już podała mi parę pomysłów na uregulowanie pewnych kwestii, np. związanych z jedzeniem, spaniem, trudnymi zachowaniami Jędrka. Co najważniejsze nie są to tylko pomysły rzucone od tak, ale będzie tego ciąg dalszy. Dostaniemy plan pracy. Będziemy prowadzeni krok po kroku w PECS'ach i w terapii behawioralnej (funkcjonalnej, nie zadania stolikowe, tylko życie) przez panią Magdę i pana Andrzeja.
Cudnie to wygląda, prawda? :) Widzę, że niektórzy moi znajomi rodzice autystów są sceptyczni. I ja ich rozumiem, bo my rodzice autystów po kilku latach jesteśmy sceptyczni i nikogo nie usiłuję przekonywać, że coś jest lepsze lub gorsze, mniej lub bardziej skuteczne. Ja po prostu się cieszę, że znaleźliśmy coś, w co uwierzyliśmy, że może nam choć trochę pomóc, że jest to jakiś krok do przodu. Bo ostatni rok, to było kręcenie się w kółko, zniechęcenie i desperacja. Pasmo niepowodzeń. A tu ktoś wyciągnął do mnie rękę i chce mi pomoc. I podaje mi coś konkretnego w takiej formie, która mi pasuje. Ja nie wiem, co będzie dalej, ale w tej chwili czuje się taka bezpieczna i ZAOPIEKOWANA. Mogę pisać do pani Magdy i pana Andrzeja, mogę się konsultować we wszystkim, co jest związane z Jędrkiem. I na dodatek to są szalenie sympatyczni ludzie. Byli u nas w domu 3 dni i wcale mi nie przeszkadzali. Ha, warto było dla nich posprzątać ;)
czwartek, 22 marca 2012
Kawa, herbata, czy PECS ?
Tych z Państwa, którzy nie wiedzą jeszcze czym jest PECS zapraszam serdecznie do obejrzenia TVP1 do programu „Kawa czy Herbata?” około godziny 7:20 dnia 23/03/2012 (piątek).
Twórcy szeroko przyjętej na świecie metody PECS rozwijającej umiejętności komunikacji funkcjonalnej u osób z autyzmem opowiedzą krótko jak system ten zmienia życie setek tysięcy osób z autyzmem na całym świecie.
Dr Andy Bondy i dr Lori Frost z USA, twórcy metody PECS będą gościli po raz pierwszy w Polsce w dniach 23 – 25.03.2012.
Rekomendującą ze strony polskich organizacji rodziców i profesjonalistów jest Fundacja SYNAPSIS oraz prezes fundacji dr Michał Wroniszewski, który gościnnie również wystąpi w tym programie.
Serdecznie Państwa zapraszam do obejrzenia programu.
Z poważaniem
Marek Kaźmierczak
Dyrektor Operacyjny
Pyramid Educational Consultants of Poland
tel.95-71-411-09
www.pecs.com
Twórcy szeroko przyjętej na świecie metody PECS rozwijającej umiejętności komunikacji funkcjonalnej u osób z autyzmem opowiedzą krótko jak system ten zmienia życie setek tysięcy osób z autyzmem na całym świecie.
Dr Andy Bondy i dr Lori Frost z USA, twórcy metody PECS będą gościli po raz pierwszy w Polsce w dniach 23 – 25.03.2012.
Rekomendującą ze strony polskich organizacji rodziców i profesjonalistów jest Fundacja SYNAPSIS oraz prezes fundacji dr Michał Wroniszewski, który gościnnie również wystąpi w tym programie.
Serdecznie Państwa zapraszam do obejrzenia programu.
Z poważaniem
Marek Kaźmierczak
Dyrektor Operacyjny
Pyramid Educational Consultants of Poland
tel.95-71-411-09
www.pecs.com
wtorek, 20 marca 2012
Nadzieja
Oj dzieje się u nas, dzieje. Nie nadążam przetwarzać, a co dopiero opisywać. Powiem krótko - wygląda to wszystko bardzo obiecująco. Wchodzimy w PECS.
Pani Magda i pan Marek - przesympatyczni ludzie. I bardzo profesjonalni. Czuję się przy nich taka bezpieczna.
Szkoła otwarta na współpracę.
Pan Andrzej z nami.
Nadzieja na lepsze jutro.
Chciałam się z Wami podzielić (może trochę późno, ale lepiej tak jak wcale), że w piątek jedziemy na szkolenie do Warszawy, szkolenie prowadzone przez twórców metody PECS z USA, czyli specjalistów z samej górnej półki, szkolenie pt. "Trudne zachowania a komunikacja funkcjonalna". Więcej informacji o szkoleniu TU. Wiem, że jeszcze można się zapisać. I myślę, ze warto. Jestem pewna, że nie będę żałowała:)
Pani Magda i pan Marek - przesympatyczni ludzie. I bardzo profesjonalni. Czuję się przy nich taka bezpieczna.
Szkoła otwarta na współpracę.
Pan Andrzej z nami.
Nadzieja na lepsze jutro.
Chciałam się z Wami podzielić (może trochę późno, ale lepiej tak jak wcale), że w piątek jedziemy na szkolenie do Warszawy, szkolenie prowadzone przez twórców metody PECS z USA, czyli specjalistów z samej górnej półki, szkolenie pt. "Trudne zachowania a komunikacja funkcjonalna". Więcej informacji o szkoleniu TU. Wiem, że jeszcze można się zapisać. I myślę, ze warto. Jestem pewna, że nie będę żałowała:)
poniedziałek, 19 marca 2012
PECS - zaczynamy?
Moi chłopcy śpią, a ja z wrażenia nie mogę zasnąć. Bo dziś spędziliśmy bardzo ekscytujący a zarazem uroczy wieczór z panią Magdaleną i panem Markiem Kaźmierczak z Pyramid Educational Consultants of Poland.
Mamy to szczęście, że pani Magda zgodziła się wziąć nas pod swoje skrzydła. Najbliższe 3 dni pani Magda i pan Marek poświęcą naszej rodzinie, ze szczególnym uwzględnieniem Jędrka. Będą obserwować jego zachowanie w szkole, na zajęciach pozaszkolnych, w domu. Mam nadzieję, że uda się przeprowadzić analizę zwłaszcza trudnych zachowań Jędrka (że Jędrek nie będzie udawał nagle przed panią Magdą aniołka;). Poza tym pani Magda zaproponuje nam plan pracy, rozpocznie z Jędrkiem wprowadzenie PECS. Mamy nadzieję, że szkoła się w to włączy (w planach jest nie tylko prezentacja PECS w szkole, ale i rozmowa z nauczycielami uczącymi Jędrka). Wszystko to bardzo poważnie - obiecująco wygląda, tym bardziej, że będziemy mieli na miejscu terapeutę, pana Andrzeja, który nas będzie razem z panią Magdą prowadził. Normalnie aż się trochę... boję? Ktoś potrafi wytłumaczyć moją reakcję? ;)
A dzisiejsze spotkanie było super. Częściowo zawodowe (trochę spraw organizacyjnych, przekazanie też wielu informacji na temat Jędrka, PECS itd), częściowo towarzyskie. Pani Magda (którą mieliśmy już okazję widzieć na szkoleniu PECS), jak i pan Marek (którego znaliśmy do tej pory tylko telefoniczno-mailowo) okazali się ludźmi niesamowicie sympatycznymi i z dużym poczuciem humoru. Pan Marek jeszcze przystojniejszy jak na zdjęciu na ich stronie :))) Zazwyczaj nie przepadam za przystojniakami, ale tu robię wyjątek ;)
Zaskoczyło mnie zachowanie Jędrka na tym spotkaniu. Gdy tylko podeszliśmy do pani Magdy i pana Marka, Jędrek śmiało, bez żadnej zachęty ruszył w stronę pana Marka, wziął go za rękę, jakby przy nim było jego miejsce. Potem chyba wziął za drugą rękę panią Magdę i tak weszliśmy do restauracji. Tam Jędruś się powiercił trochę by w końcu ułożyć się na ławeczce obok pani Magdy i... zasnąć (dzięki temu mogliśmy spokojnie porozmawiać). Ja nie wiem, czy to przypadek, czy on tak dobrych ludzi wyczuwa, ale zaskoczył mnie z lekka. Fakt, że ostatnio jest bardziej towarzyski, ale nie do tego stopnia, by z taką ufnością dawać rękę (z własnej inicjatywy!) zupełnie obcemu człowiekowi. To chyba dobry znak :)
Mamy to szczęście, że pani Magda zgodziła się wziąć nas pod swoje skrzydła. Najbliższe 3 dni pani Magda i pan Marek poświęcą naszej rodzinie, ze szczególnym uwzględnieniem Jędrka. Będą obserwować jego zachowanie w szkole, na zajęciach pozaszkolnych, w domu. Mam nadzieję, że uda się przeprowadzić analizę zwłaszcza trudnych zachowań Jędrka (że Jędrek nie będzie udawał nagle przed panią Magdą aniołka;). Poza tym pani Magda zaproponuje nam plan pracy, rozpocznie z Jędrkiem wprowadzenie PECS. Mamy nadzieję, że szkoła się w to włączy (w planach jest nie tylko prezentacja PECS w szkole, ale i rozmowa z nauczycielami uczącymi Jędrka). Wszystko to bardzo poważnie - obiecująco wygląda, tym bardziej, że będziemy mieli na miejscu terapeutę, pana Andrzeja, który nas będzie razem z panią Magdą prowadził. Normalnie aż się trochę... boję? Ktoś potrafi wytłumaczyć moją reakcję? ;)
A dzisiejsze spotkanie było super. Częściowo zawodowe (trochę spraw organizacyjnych, przekazanie też wielu informacji na temat Jędrka, PECS itd), częściowo towarzyskie. Pani Magda (którą mieliśmy już okazję widzieć na szkoleniu PECS), jak i pan Marek (którego znaliśmy do tej pory tylko telefoniczno-mailowo) okazali się ludźmi niesamowicie sympatycznymi i z dużym poczuciem humoru. Pan Marek jeszcze przystojniejszy jak na zdjęciu na ich stronie :))) Zazwyczaj nie przepadam za przystojniakami, ale tu robię wyjątek ;)
Zaskoczyło mnie zachowanie Jędrka na tym spotkaniu. Gdy tylko podeszliśmy do pani Magdy i pana Marka, Jędrek śmiało, bez żadnej zachęty ruszył w stronę pana Marka, wziął go za rękę, jakby przy nim było jego miejsce. Potem chyba wziął za drugą rękę panią Magdę i tak weszliśmy do restauracji. Tam Jędruś się powiercił trochę by w końcu ułożyć się na ławeczce obok pani Magdy i... zasnąć (dzięki temu mogliśmy spokojnie porozmawiać). Ja nie wiem, czy to przypadek, czy on tak dobrych ludzi wyczuwa, ale zaskoczył mnie z lekka. Fakt, że ostatnio jest bardziej towarzyski, ale nie do tego stopnia, by z taką ufnością dawać rękę (z własnej inicjatywy!) zupełnie obcemu człowiekowi. To chyba dobry znak :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Kolejny ciężki rok za nami
Ostatnio pisałam ponad rok temu. Kronikarska potrzeba motywuje mnie do streszczenia tego, co się wydarzyło przez ten rok i w jakim s...
-
Cytat: mama_blanki w Dzisiaj o 12:56:29 nie wiem, skąd takie niedowierzanie w niektórych wypowiedziach, [...] tylko trzeba z dzieckiem s...
-
Ostatnio pisałam ponad rok temu. Kronikarska potrzeba motywuje mnie do streszczenia tego, co się wydarzyło przez ten rok i w jakim s...
-
To będzie bardzo trudna notatka. Notatka podsumowująco-rozliczająca naszą dotychczasową terapię. Czuję się w obowiązku o tym napisać bo wiem...


