czwartek, 9 lipca 2009

Kino

A jeszcze wczoraj wieczorem poszliśmy do kina.
Chłopcy poszli na „Epokę lodowcową 3” (a ja swoim zwyczajem
na coś innego bo jakoś nie trawię dziecięcych filmów. I w takich
momentach przydaje się tata:) Podobało im się. Jędrkowi też. Nie
było to nasze pierwsze wyjście do kina. Pierwszy raz chłopaki byli
w kinie we trójkę razem jesienią na „Królu Maciusiu I.”
Jędrek aż podskakiwał wtedy z radości, ciężko mu było
wysiedzieć. Od tamtej pory byli jeszcze kilkakrotnie. Jędrek nie
zawsze był bardzo zainteresowany,ale ogólnie lubi kino. Któregoś
razu zniknął Andrzejowi. Po prostu podskakiwał sobie i przeleciał
przez fotel rząd wcześniej (a wpatrzony w ekran tatuś nie
zauważył:) Tym razem Jędrek nie zniknął, grzecznie siedział
cały film, nawet butów nie zdejmował i był bardzo zadowolony.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Na skraju... niestety nie lasu

Strasznie dawno tu nie pisałam. Prawie już zapomniałam jak to robić.  Trudny to rok.  Od ubiegłego roku szkolnego Jędrek ma nową panią terap...