czwartek, 5 kwietnia 2018

Nie chce mi się pisać, a czas leci

Rzadko piszę. Nie chce mi się, nie mam potrzeby. To chyba dobrze. Zajmuję się bardziej życiem, jak pisaniem. Tylko szkoda, że uciekają mi dane o Jędrku. A pamięć zawodna.
Generalnie u Jędrka jest ok. Urósł i wyszczuplał. Mierzy 169 , waży 54. Może już trochę za mało waży? Więc mu nie bronię, jak zjada pętko kiełbasy, albo pół chleba na raz. Tak, zdarza się :-)
Fizycznie jest zdrowy. Zdecydowałam się go zaszczepić na to, co mu brakowało z karty szczepień. Wczoraj zaległa odra-świnka-różyczka.  Dzielny był bardzo, nic go nie trzeba było trzymać, namawiać itd. Usiadł, rękę wystawił, skrzywił się i po szczepieniu. Starszy brat mógłby się od niego uczyć. Teraz to już tylko mu zostało szczepienie po 18 roku życia.
Ze skórą mamy tylko odwieczne problemy. Aktualnie walczymy z brodą. Steryd pomógł na chwilę. Antybiotyk to samo. Ech.
Dobrze, że chłopak pogodny. Miło patrzeć, czasem się udziela :-)

Rok 2017/2018

W skrócie o ubiegłym roku szkolnym. Był dobry. W Ośrodku Jędrek był pod opieką i kierownictwem pani Agnieszki. Cudnie nam się współpracowało...