piątek, 7 sierpnia 2009

Bez tytułu

Na podwórku Jędrek huśtał się radośnie. Potem chcieliśmy zmienić huśtawkę, ale gdy do niej szliśmy pewien chłopiec nas ubiegł. Jędrek podszedł do niego, lekko go próbował ściągnąć i powiedział: JA. Przypadek? Może, bo dziś ochoczo powtarza JA lub JE, ale również NIE i TA (zamiast tak).

A po huśtawce biegał swoim zwyczajem w kółko, co ja nazywam tańczeniem krakowiaka i nagle podbiegł do mnie i pociągnął mnie w stronę krzaków. Oczywiście chciał siusiu. Drobiazg a cieszy:)

1 komentarz:

Prośba o 1 %

Kochani Gdybyście, Ci co chcą i mogą, o nas pamiętali wypełniając swoje roczne PIT'y i decydując na co przekazać 1 % swojego podatku,...