czwartek, 3 grudnia 2009

Blog terapią

Tak, Maya ma rację. Pisanie bloga to kuracja, terapia rodzica. Bo nami
nikt się nie zajmuje. Psycholodzy, terapeuci nam dowalają różne
informacje wagi ciężkiej, a my mamy być dzielni. Ja np. na
początku naszej drogi usłyszałam od pani psycholog, która nas
widziała 10 minut (wcześniej widziała nas pani pedagog i tamta
mogła od niej mieć informacje): "Tak, to widać, że z tym
dzieckiem jest coś nie tak. Nie wiem jeszcze czy to autyzm, czy
upośledzenie. Ale proszę nie liczyć na to, że kilka lat terapii i
dorówna do innych dzieci". A potem jeszcze beztroskie (tak to
przynajmniej odebrałam) : „O, widzę, że jest Pani w depresji. To
dobrze. To dobrze rokuje.”


Jedna nasza terapeutka na wstępie nas poczęstowała tekstem: „Autyzm
jest nieuleczalny”. Na tamtym etapie wolałam wierzyć, że jest.


A teraz ten film („Na imię ma Sabine”) i słowa: „Na co Ty liczysz,
nie łudź się”.


Tak się dba o nasze uczucia. Z drugiej strony, gdy chcieliśmy zrezygnować z
zajęć z psychologiem we wczesnym wspomaganiu, by mieć
sensowniejszą liczbę zajęć z logopedą, nie mogliśmy bo jak
powiedziała pani w Ministerstwie (a tak!) : „Psycholog musi być.
Bo to jest terapeuta całej rodziny.” A ja za przeproszeniem,
pierdzielę taką terapię rodziny.


Sama się terapeutyzuję na tym blogu. I dlatego tyle piszę. Nie dla
innych, dla siebie. A jeśli komuś przy okazji moja pisanina się do
czegokolwiek przyda, to dobrze. Mi jest to potrzebne.


H.

5 komentarzy:

  1. Masz racje.Pisanie bloga to nasza terapia.Teraeuci bombarduja nas informacjami o dzieciach ale co z nami.Potem słyszę tak jak ja ,że gadam z pretensjami.Życzę ci dużo wytrwałości.Ja też piszę bloga.Dwa razy zostałam skarcona za prawde ale piszę dalej.Pozdrawiam i całuski.Ania mama Juliana,

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu, halo, prosze o adres bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze Haniu ze piszesz, wierze ze pozbywasz sie przynajmniej czesci negatywnych emocji, mysle rowniez ze pomagasz w ten sposob wielu osobom ktore czytaja twojego bloga, i nie tylko rodzicom innych autystycznych dzieci,jest tez aspekt edukacyjny, ludzie tak malo wiedza o "innych", w Polsce chyba mniej niz gdziekolwiek.. Poza tym piszac, mi na przyklad Hanys pomagasz... Z moja depresja ciegnaca sie juz od lat, czytajac twoje zapiski musze stwierdzic ze jest lepiej, nie od razu i niewiele ale zawsze cos.. Pozdrawiam cieplo...
    ps. Chyba powinnam sama zaczac pisac...buziale

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasik, bardzo ci dziekuje za ten komentarz. Kurcze, jak bardzo takie slowa sa potrzebne! I tak sie ciesze, ze swoja pisanina ci jakos pomagam. A do pisania zachecam goraco, we mnie bedziesz miala wiernego czytelnika. tak bym chciala wiedziec, wiecej, co u ciebie. a nie tylko okruchy, strasznie male.
    albo chociaz pisz anonimowo. to tez fajna sprawa.

    OdpowiedzUsuń

Na skraju... niestety nie lasu

Strasznie dawno tu nie pisałam. Prawie już zapomniałam jak to robić.  Trudny to rok.  Od ubiegłego roku szkolnego Jędrek ma nową panią terap...