niedziela, 1 stycznia 2012

Uda się tym razem czy nie?

Trzeci raz próbuję napisać notatkę za pośrednictwem mojego nowego telefonu. Rzecz nie jest łatwa, jak na razie wszystko poszło w kosmos.

A pisałam o tym, że ostatnie dni były miłe. Dobrze nam było w domu, Jędrek był pogodny, mało marudzący. Owszem dokuczliwy swoją bałaganiarską i niszczycielską działalnością, ale ważne że nie marudził za dużo. Ja też byłam w niezłej formie. Żyło nam się milo i sympatycznie, pracowaliśmy w domu trochę. Fajnie, bezstresowo. Jędrek pomagał mi tez płukać naczynia.


I tak to sympatycznie zakończyliśmy stary rok. Dziś już miewałam się trochę gorzej. Niby nic się nie stało, ale mój nastrój już mi zaczął zalatywać depresją. Andrzej mówi, że to zwykła reakcja na powrót do pracy a Jędrka do szkoły. Możliwe. Niemniej wymyśliłam, że przydałby mi się ktoś komu mogłabym marudzić, przed kim nie musiałabym udawać, że jestem dzielna, że się trzymam. Jest wokół mnie trochę fajnych ludzi, bliskich mi, ale ja nie śmiem ich zamęczać swoimi jękami. Ale jeśli czyta mnie osoba, której by moje smęty, wysyłane mailem lub sms nie przeszkadzały zbytnio, wydaje jej się, że byłaby w stanie to znieść, to niech się odezwie. W zamian ja chętnie posłucham jej utyskiwań. Ciekawe jak długo człowiek by tak wytrzymał.

9 komentarzy:

  1. Kochana, gdybys miała ochotę sie wyżalić to podaje mój nr telefonu :606 364 746. Czytam o Jędrku od paru lat codziennie i stał mi sie bardzo bliski przez ten czas, a juz najbliższe sa chyba uczucia z którymi sie borykasz... Moje dziecko w wieku 4 lat miało zdjagnozowane cechy autystyczne, w tej chwili (8 lat ) jest praktycznie zdrowym dzieckiem. Jego terapia i codzienne zmagania odbiły sie bardzo na naszej rodzinie, a ja okupiłam je depresją... Uratowała mnie terapia właśna i co tu dużo mówić leki antydepresyjne. No i zajęcie się soba, wyjście do ludzi. Bedzie mi bardzo miło jak sie odezwiesz, chętnie podziele się informacjami, która terapia okazała się skuteczna w naszym przypadku, a która zawiodła... Za miesiąc otwieram też portal o autyżmie, który mam nadzieję będzie zawierał sporo materiałów do terapii i informacji dla rodziców. Możesz dzwonic o każdej porze dnia i nocy....Do usłyszenia
    KAJA

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Haniu.Pewnie mnie pamietasz,to do Ciebie napisała kiedy mielisy podejrzenia ,ze Miłosz ma autyzm.I to ty dałas mi wiele cennych rad i podniosłas na duchu.:-)
    Często czytam,co u Was,gdybyś miała ochote i potrzebe wyżalenia się,pisz .Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam. Przypadkiem weszłam na twoją stronkę o chorym synku. Sama też mam syna z autyzmem i wyobrażam sobie jaka ciężka praca przede mną. Super blog podziwiam bo jest na prawdę co pozdrawiam serdecznie.
    Ps. chętnie poznałabym innych rodziców którzy mają takie same problemy jak ja....mile widziane małe rady :)
    Trzymam kciuki za Jędrka

    OdpowiedzUsuń
  4. Haniu - dawaj do mnie, maila masz, wysłucham, może co wymyślę.... Całusy dla Jędrusia i poproszę ostatnie wyczyny Małej Foczki in motion w kolorze DDDD

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję wszystkim za komentarze, wszelkie ciepłe słowa i mysli. Rowniez osobom, ktore napisały ze 2 notatki wczesniej. Nie zawsze odpowiadam, ale bardzo wam dziekuje rowniez za rady, sugestie itd.

    OdpowiedzUsuń
  6. Haniu, dzwoń wpadaj do nas jak w dym, wiesz że Najepsza Przyjaciółka Jendryk jest nam bardzo bliska i tęsknimy za Wami. Pozdrawiamy serdecznie i życzymy dużo zdrówka, cierpliwości oraz wytrwałości w Nowym Roku. I tyłeczki reniferów napewno w tym pomogą. J4szt

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj rybko, wiesz ze do mnie to o kazdej porze dnia, nocy i cokolwiek by sie dzialo... Pamietaj!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dopytuję, żebym innej znanej mi kg nie nękała;)

    OdpowiedzUsuń

Na skraju... niestety nie lasu

Strasznie dawno tu nie pisałam. Prawie już zapomniałam jak to robić.  Trudny to rok.  Od ubiegłego roku szkolnego Jędrek ma nową panią terap...