piątek, 11 maja 2012

Plan zajęć Jędrka w kwietniu 2012

Oj, kwiecień mieliśmy obfity aż za
bardzo. I w zajęcia i w emocje.

Pierwszy tydzień przedświąteczny
spędziliśmy na turnusie rehabilitacyjnym w Czarnym Lesie.

Potem dwa tygodnie w domu i w szkole
(gdzie Jędrek miał całkiem sporo zajęć).

I końcówka kwietnia wyjazd na turnus
z delfinami do Turcji.


W sumie Jędrek miał:


na turnusie w Czarnym Lesie:

  • 10 zajęć edukacyjnych z Anetą

  • 7 zajęć logopedycznych lub
    fizjoterapeutycznych z Szymonem

  • 3 zajęcia fizjoterpaeutyczne z
    Agnieszką

  • 15 zajęć (po 25 min) z Sylwią lub
    nową terapeutką Dorotą

  • 1 basen

  • 1 konie

  • 2 Weronika Sherborne

  • 1 zajęcia relaksacyjne

  • 1 koncert


W szkole miał:

  • 21 lekcji edukacyjnych lub
    rewalidacyjnych (7 z panią Agnieszka, 14 z panią Izą)

  • 2 lekcje z komunikacji alternatywnej

  • 2 lekcje angielskiego

  • 2 lekcje religii (z klasą)

  • 2 lekcje w-f (z klasą)

  • 1 lekcję informatyki (z klasą)


Czyli 25 lekcji indywidualnych i 5
grupowych. Przez te dwa tygodnie dużo się działo. Przede wszystkim
zaszla poważna zmiana – Jędrek ma teraz wszystkie lekcje edukacji
i rewalidacji z panią Izą.


Po lekcjach w czasie tego naszego 2
tygodniowego pobytu w domu (między turnusami) miał:

  • 7 zajęć na basenie ze Startu

  • 3 zajecia z panem Andrzejem (PECS) i
    one były dla nas najistotniejsze

  • 2 zajęcia z SI (Razem możemy więcej)

  • 1 zajęcia z pedagogiem z komunikacji
    alternatywnej (Razem możemy więcej)

  • 2 zajecia grupowe z artterapii w KTA

  • 2 zajęcia logopedyczne (Agmet)

  • 1 zajęcia diagnostyczne z psychologiem
    na Leszczynowej


Na turnusie z delfinami miał w
kwietniu:

  • 4 sesje z delfinami

  • codzienne przez 5 ostatnich dni
    kwietnia kąpiele w basenach (w sumie po 2-3 godziny dziennie)

  • jakieś zajęcia grupowe (ale w Jędrka
    przypadku średnio udane bo na otwartej przestrzeni Jędrek był mało
    strerowalny, nie do opanowania)


Oczywiście delfiny były największym
przeżyciem.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Na skraju... niestety nie lasu

Strasznie dawno tu nie pisałam. Prawie już zapomniałam jak to robić.  Trudny to rok.  Od ubiegłego roku szkolnego Jędrek ma nową panią terap...