poniedziałek, 13 maja 2013

Ale jestem dumna z synka mego grzecznego.

Wczoraj była I Komunia mojego chrześniaka. Jędrula był super grzeczny cały dzień. Gdy się stroiliśmy chyba już czuł powagę chwili. Potem był bardzo grzeczny na mszy (przed kościołem co prawda, ale w środku był za duży tłok, więc chłopcy zostali pod kościołem), a potem na pokomunijnej imprezie. Pięknie tam jadł, był cierpliwy i grzeczny przez cały czas. Mimo, że tłum był na imprezie (wielka wspaniała rodzinka:) Fakt, było pięknie i ciepło, więc większość czasu spędziliśmy na podwórku. Cudnie było.
W ogóle ostatnio Jędruś jest bardzo grzeczny.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Na skraju... niestety nie lasu

Strasznie dawno tu nie pisałam. Prawie już zapomniałam jak to robić.  Trudny to rok.  Od ubiegłego roku szkolnego Jędrek ma nową panią terap...