niedziela, 20 marca 2016

Coś go boli

Generalnie u nas wszystko w porządku. Jędrusia chwalą na zajęciach. Pani od SI ostatnio była zachwycona. Jędrek skakał obunóż, co wcześniej zupełnie mu nie wychodziło i robił inne nowe skomplikowane rzeczy. Na basenie ojca wymęczył, był w swoim żywiole. I któregoś wieczora chłopcy zaczęli treningi biegowe (w maju są zapisani na 5 kilometrowy bieg). Dalej też chodzę z Jędrkiem na długie spacery. I niby wszystko fajnie, tylko że od jakiegoś miesiąca Jędrek miewa ciężkie dni. Nagle zaczyna się złościć, płakać, tupać, uderzać w głowę, włączają mu się różne stereotypie itd. Kompletnie nie wiadomo o co mu chodzi. Czy coś go boli? Ciało, czy dusza? Jesteśmy bezsilni. Serce boli bo nie wiemy, jak mu pomóc. Więc przeczekujemy. Jesteśmy w bólu obok.

2 komentarze:

  1. Kochana Haniu!Chciałam Ci polecić taką nową serie vlogów,którą można obejrzeć na you tube trzeba wpisać dobranocka Szustak i np.dwa wiadra.Serdecznie polecam,trwa tylko 4 minuty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Haniu,
    czy Jedrek komunikuje sie w jakikolwiek sposob? Wiem, ze nie mowi. I chyba nie pisze? Czy uzywa PECS?
    Mysle, ze najbardziej go boli, bo nikt go nie rozumie. A teraz zaczyna sie trudny okres dla niego. Moj syn ma teraz 7 lat i dopiero teraz potrafi wyrazić, co mysli i czuje.(choc nadal tylko nieliczni potrafia to z niego wycagnac). A ja moge zrozumiec jego cala flustracje. Mnie boli to, ze nie potrafi sie komunikowac tak, jak jego to, ze inni go nie rozumieja.
    Pozdrawiam,
    EwaM

    OdpowiedzUsuń

Żeby nie było za dobrze

Kłopoty ze skórą Jędrka trwają. Mimo diety raz jest lepiej raz gorzej. Dziś otrzymaliśmy wyniki badań. Wyszło, że Jędrek ma helikobakter, ch...