sobota, 2 stycznia 2010

Praca w domu


Zadania:



- czytanie sylab z N z książeczek
Cieszyńskiej, pisanie ich na alfabecie, przepisywanie na alfabecie,
układanie sylab odwrotnych, czyli NA- AN. Jędrek doskonale bez
problemów powtarza sylaby, dobrze czyta je z podpowiedzią mimiczną,
całkowicie samodzielnie gorzej, raczej rzadziej jak częściej.
Pisanie na alfabecie z moją pomocą, podpowiadaniem. Sprzątanie,
odkładanie literek – idealnie samodzielnie.



- sylaby z serii PTA, powtarzanie,
podawanie. Powtarza ładnie. Podawał mi również sylaby
odpowiadając na pytania typu: Jak sylaba jest w wyrazie ptak albo
ptyś, aczkolwiek nie mogłam wymyślić wyrazów we wszystkimi
sylabami. Podawało mu się samodzielne powtarzanie wyrazu: ptak.



- guzik z pętelką. Fajna gra zręcznościowa dla dzieci.
Dla Jędrka bardzo trudna, ale się w końcu odważyłam spróbować.
Z moją pomocą Jędrek przyszył bałwankowi guzik (tam są dziurki
w obrazkach i nitki - sznurowadła) i przeszył mu nitkę na
kapeluszu. Musiałam pokazywać Jędrkowi jak ma trzymać nitkę, jak
ją chwytać z drugiej strony, jak sobie pomagać drugą ręką.
Ciężkie to było i miał moment zniechęcenia, ale generalnie był
bardzo zainteresowany, podobało mu się to (nie mówiąc już o tym,
że w nocy sobie wyjął z tej gry guziki do zabawy i jeden zgubił). ;-)



- puzzle z misiami. Trzeba złożyć
misia z 6 kawałków, myślałam, że to będzie za trudne
technicznie, ale albo te puzzle choć małe łatwiej się jakoś
wkłada, albo tak mu się podobał obrazek, że dość sprawnie choć
z pewną moją pomocą składał. A potem sobie we 3 zagraliśmy, każdy
miał swojego misia do złożenia. Na każdym kawałku misia jest
kostka z pewną liczbą oczek. Rzucasz, ile oczek wypadnie, ten
puzzelek możesz sobie dołożyć. Wygrał Piotrek. Najważniejsze
jednak, że Jędrek siedział cierpliwie, sam rzucał kostką (raz czy
2 mu pomogłam, potem nie musiałam), składał swojego misia z moją
stosunkowo niedużą pomocą. I jeszcze mnie pomagał składać
puzzle.



- domino na liczby i obrazki. Graliśmy na odkryte i nie wszystkie.
Jędrek dokładał, ja dokładałam. Całkiem dobrze sam wybierał
„kostki”, tylko dokładał je niedokładnie. I wygrał!



- układanka do złożenie statek, ten
co go „tłuczemy” od kilku dni i dziś robił go gorzej, jak
któregoś dnia i układanka jabłko, z pianki – tylko 4 elementy.
Złożył bez problemu. Moim zdaniem musi ćwiczyć takie rzeczy bo
raz, że ma problemy techniczne (jest mało sprawny - precyzyjny
technicznie), dwa – ma problem ze składaniem obrazków, układanek
z elementów. Obrazek z Willy Foggiem złożył ładnie, ale dopiero
jak przełamaliśmy złożenie dwóch pierwszych elementów. Tłukę
tak ciągle te same obrazki czy układanki bo widzę, że wciąż ma
z nimi problem. Ciekawa jestem, w czym leży problem. Powinien był
bowiem już robić to choćby z pamięci. Może powinnam zejść do
mniejszej liczby elementów ?



Generalnie Jędruś pracował dobrze.
Lubi też hasło: przerwa, lecz co ważniejsze reaguje bez protestów
na hasło: koniec przerwy. No i dostaje cukierka po pracy, więc nie
wiem, czy czasem nie zaczyna protestować by wcześniej dostać
cukierka. Muszę to przemyśleć. Może cukierek nie powinien być w
przerwie tylko już po całości. Z drugiej strony cukierek nastawia
go pozytywnie do dalszej pracy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kilka słów wyjaśnienia

 Kochani Dziękuję za wszystkie słowa wsparcia i próby pomocy - rady itd.  Wiem, że KAŻDY piszący pomyślał o nas ciepło i chciał, jak najlepi...