niedziela, 31 października 2010

Niedziela

Dziś, jako, że znowu mamy zepsuty samochód, pojechałam na basen z Jędrkiem sama, autobusami. I była to bardzo udana wycieczka:)
A gdy niedawno ćwiczyłam z nim w domu, to mnie zachwycił bo dodawał liczby typu 37+26 pokazując mi wynik palcem. Napisałam na kartce cyfry od 0 do 9, a Jędrek miał podać wynik pokazując kolejne cyfry danej sumy. I robił to pięknie. Nieznacznie go wspomagałam czasem lekkim muśnięciem w plecy oraz słowną zachętą. Był bardzo zadowolony bo oboje z mężem go chwaliliśmy co niemiara. Mamy bardzo mądrego chłopca i bardzo zablokowanego. W sytuacji mniej komfortowej nie pokaże prostszych rzeczy.
Wczoraj Andrzej był na kursie Handle. Wrócił zadowolony. Metoda warta zapoznania się z.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Na skraju... niestety nie lasu

Strasznie dawno tu nie pisałam. Prawie już zapomniałam jak to robić.  Trudny to rok.  Od ubiegłego roku szkolnego Jędrek ma nową panią terap...