wtorek, 3 stycznia 2012

Huśtawka

Ostatni tydzień był dobry dla Jędrka. Dobrze spał w nocy, nie był marudny w dzień, nawet mimo tego, że chorował. Dwa pierwsze dni w szkole po przerwie też były dobre. Dziś nawet został w szkole bez taty. Jędrek ma się więc dobrze, ale ja nie. Bo wiem, że sytuacja jest niestabilna, że wciąż jesteśmy zdani na huśtawkę nastrojów. Jędrek ma się lepiej, uśmiechamy się i wstępuje w nas otucha. Jędrek ma gorsze dni - łapiemy doła. Tak się nie da żyć. Wiadomo, że Jędrek będzie miał raz lepsze, raz gorsze dni, my musimy znaleźć miejsce, gdzie Jędrek będzie akceptowanym takim, jakim jest.

A wczoraj Andrzej znalazł na jakimś forum wpis chyba o nas. Jakaś mama pisząc o braku obiektywizmu w patrzeniu na swe dzieci podaje jako przykład, że pewna blogowa mama chwali się jakie to ma zdolne autystyczne dziecko, co to umiało czytać jak miało trzy lata, a potem obejrzała jakieś nagranie a tam dziecko ledwo duka wyrazy i "gdzie mu tam do normalnego czytania". Nie chce mi się nawet tego komentować, skoro ktoś nie rozumie różnicy między słowem czytać a mówić. Przykre to bo pisane przez rodzica innego autysty i jeśli jemu się nie chce zrozumieć naszej sytuacji, to co mówić o innych? Tak, jak ktoś spojrzy na Jędrka z boku, bez próby zajrzenia głębiej, to zobaczy tylko bardzo źle funkcjonujące dziecko, na poziomie dziecka głęboko upośledzonego. I jeszcze rodzice nie reagują czasem na jego dziwactwa i pozwalają mu np. biegać z włosem anielskim w dłoni po kościele etc. I jak ja mam przekonać świat, że z niego jest mądry chłopiec? Jak ja mam dać mu poczucie własnej wartości, gdy świat widzi tylko dziecko co to nic nie wie i nie potrafi? Ciężka sprawa. Podziwiam rodziców, którzy wierzą w swoje dzieci i nie tracą nadziei.


PS. Jeśli notatka jest pisana bez dużych liter i polskich znaków tzn. że klikam z telefonu. Dobranoc.
PS2 (taty). Jeśli polskie znaki się pojawiły, to znaczy, że Jędrkowy tata dorwał się do edycji ;)

2 komentarze:

  1. Witam. Przykro mi, że ktoś tak napisał a tym bardziej, że to rodzic dziecka z autyzmem. Sama mam syna z autyzmem i jeszcze głębokie upośledzenie ..... Niektórzy ludzie piszą i mówią różne rzeczy z zazdrości ....

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej Madziu, myślę,że nie z zazdrości, bo zazdrościć tu nie ma czego. Ot jakoś ludzie lubią łatwo oceniać jedni drugich bez głębszego zastanowienia się.

    OdpowiedzUsuń

Na skraju... niestety nie lasu

Strasznie dawno tu nie pisałam. Prawie już zapomniałam jak to robić.  Trudny to rok.  Od ubiegłego roku szkolnego Jędrek ma nową panią terap...