poniedziałek, 11 lutego 2013

Przygotowania do I Komunii

Przygotowując się do pierwszej Komunii, chodzimy co miesiąc na ul. Stołeczną do kaplicy Zgromadzenia Sióstr Misjonarek, gdzie odbywają się specjalne msze dla osób niepełnosprawnych, ich rodzin i przyjaciół, i gdzie przygotowywane są nasze dzieci do Pierwszej Komunii. Ostatnie dwie msze Jędrek przesiedział prawie grzecznie, tyle że w konfesjonale. Miesiąc temu był zajęty rwaniem serduszka Wielkiej Orkiestry, wczoraj zabawą moim szalikiem. Po mszy, w czasie pogadanek pani katechetki (w tym samym czasie tata wraz z grupą rodziców był na spotkaniu-pogadance z księdzem Pawłem), Jędrek nawet usiadł do ławki za dziećmi. Niestety w pewnym momencie coś go zezłościło (chyba to, że Piotrek siedział obok i położył głowę nie tak, jak Jędrek sobie życzył :( i musieliśmy 2 minuty wcześniej wyjść.
Trochę się obawiam, czy podczas Pierwszej Komunii on w ogóle zechce stać z dziećmi :(
Dziś mieliśmy wizytę księdza w domu (akurat trafił się ten, który kiedyś Piotrka przygotowywał do Komunii). Jędrka coś ksiądz wystraszył (może ta biała komża mu się z fartuchem lekarza skojarzyła?), bo schował się w łazience. I tam oczywiście złobuzował co nieco ;) A w Ośrodku podobno do księdza (na religii) Jędrek respekt czuje i jest grzeczny podczas lekcji :)

4 komentarze:

  1. niech pani kupi mu opłatek i niech mu pani daje po trochu opłatka takiego jak na wigilie i niech pani go psyzwysaja bo psyjmowania opłatk bo jak będzie pierwsza komunia to moze nie będzie chsał psyjąs komuni

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pewna, że podczas komunii wszystko będzie ok i Jędrek na pewno da radę :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Musimy księdza dopytać, co z tym opłatkiem, czy jest niezbędny, czy może pozostać w sferze symbolicznej. Bo ja Jędrka nie widzę przełykającego opłatek. Nie lubi i nie zmuszę, a wciskać na siłę .. nie wyobrażam sobie.

    OdpowiedzUsuń
  4. moje dziecko tez ma ałtyzm i jak miało pirwszą komunie to opłatek chsało wyplus ale ja miałam wode w kubeszku i podsas komuni dałam mu tą wode zeby popył wodą opłatek przy ołtarzu

    OdpowiedzUsuń

Na skraju... niestety nie lasu

Strasznie dawno tu nie pisałam. Prawie już zapomniałam jak to robić.  Trudny to rok.  Od ubiegłego roku szkolnego Jędrek ma nową panią terap...