niedziela, 8 czerwca 2014

Na spacerze z psem

Co nowego u Jędrka?

Je jak oszalały pomidory i jabłka. Cudnie.

A poza tym ostatnio sprawdzał się,jako "wyprowadzacz" znajomego psa. Generalnie Jędrek psy lubi, ale okazuje to w sposób umiarkowany. Mogłoby się nawet czasem wydawać,że pies go ani ziębi ani grzeje (nic dziwnego,że raz nam wpisano mniej więcej coś takiego w opinii na temat jego zachowania na dogoterapii). Ale to tylko pozory. Bo gdyby tak było rzeczywiście, to nie brałby smyczy, nie prowadził psa, nie łapałby smyczy, gdy mu upadnie. I nie byłby wyraźnie zadowolony, gdy była o tym mowa (jak to dzielnie prowadzał psa). I tylko plac zabaw wyraźnie wygrywał z psem. Gdy Jędrek podchodził do placu zabaw, rzucał smycz i już był na zjeżdżalni czy huśtawce. Może dlatego, że rzadko chodzimy bo chłopak taki duży, że głupio tak przepychać się między maluchami.

10345750_713398122061114_7555402753686423017_n 10406481_713398178727775_6260987573038841291_n

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Żeby nie było za dobrze

Kłopoty ze skórą Jędrka trwają. Mimo diety raz jest lepiej raz gorzej. Dziś otrzymaliśmy wyniki badań. Wyszło, że Jędrek ma helikobakter, ch...