niedziela, 26 listopada 2017

Diagnoza SI

Już trzeci rok Jędrek uczestniczy w zajęciach organizowanych przez Fundację Rozwoju i Sportu (czy jakoś tak) na ul. Wrocławskiej. Są to na zmianę zajęcia z SI, biofeedback, czaszkowo-krzyżowa, logopeda i zawsze grupowe TUS. Andrzej wozi go tam po zajęciach w Ośrodku 2-3 razy w tygodniu. Ja co prawda uważałam, że to może już za dużo, że niepotrzebnie itd, ale mój mąż ma taki zapał i chęć, więc wozi. Gdy Jędrek był mały, to przeważnie ja wyszukiwałam różne zajęcia, organizowałam, pilnowałam, często woziłam autobusem itd (choć maż mi oczywiście bardzo pomagał!). Od kilku lat, w zasadzie odkąd Jędrek poszedł do szkoły OSTO, robi to prawie wyłącznie mój mąż. Ja mówię: dość, wystarczy basen, siłownia by się ewentualnie przydała, ale Andrzejowi ciągle szkoda zrezygnować z tych dodatkowych zajęć. Mówi, że Jędrkowi się to podoba, że jest zadowolony na zajęciach. Skoro tak, to czemu nie.

Wczoraj w ramach właśnie tych zajęć umówiliśmy się na diagnozę SI. Poprzednią miał robioną 2 lata temu u tej samej pani. Diagnoza jak diagnoza, pewnie na nas większego wrażenia nie zrobi. W końcu znamy Jędrka dość długo, ale fajnie było popatrzeć na niego, jak reaguje, jak się zachowuje, co potrafi, co nie. Wnioski nasze były takie:

1/ Ale on duży! :-) I niby codziennie na niego patrzymy, ale jak zobaczyliśmy jak się wyciągnął na materacu, to hoho.

2/ Ale fajnie, że tak chętnie uczestniczy w zajęciach. Stara się słucha. Z praktycznie nieznaną mu osobą (widział ją raz, 2 lata temu). Kiedyś Jędrek długo oswajał się z nowymi terapeutami. Teraz wygląda na to, że jest w stanie pracować i czuć się dobrze z nową, nieznaną mu osobą.

3/ Bardzo dużo rzeczy sprawia Jędrkowi problemu, ale się chłopak stara. Chce. I to nas cieszy.

Pani terapeutka zauważyła, że Jędrek bardzo wyszczuplał. I że jest bardzo pogodnym , szczęśliwym nastolatkiem :-) A na jej pytanie, jak Jędrek przechodzi okres dojrzewania, mąż odpowiedział: "Dobrze. Nie pyskuje :-) "

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Domowy pomocnik

Okazało się, że wybieranie i naciskanie odpowiedniego przycisku na domofonie nie stanowi żadnego problemu. Nie trzeba było żadnych szkoleń i...