niedziela, 19 grudnia 2010

Weekendowa przerwa

W weekend po pierwszym tygodniu turnusu - czas na odpoczynek. Wczoraj pojechaliśmy do znajomych do Warszawy. Jędrek był u nich kilkakrotnie, miejsce dobrze zna i lubi. Bardzo często pakuje się do ich łóżka, tam najwyraźniej czuje się bezpiecznie. Ale wczoraj nie przesiedział całej wizyty w owym łóżku, przychodził do nas często. Zjadł porządną porcję (a raczej dwie) zupy burakowej, a na moje pytanie, czy lubi tu przyjeżdżać, sam samiuteńki bez żadnej mojej podpowiedzi czy sugestii odpowiedział uśmiechając się TA..K.

A dziś wymyśliłam dla Jędrka dwuwersowy wierszyk i Jędrek się go bardzo szybko nauczył. Powiedziałam go z nim wolno raz, potem uzupełnił tekst brakującymi wyrazami. A po jakimś czasie, gdy chciałam z Jędrkiem powtórzyć wierszyk, to sam zaczął: SIE... Można powiedzieć, że to pierwszy Jędrka wiersz na pamięć:) Prawie. Ja co prawda jestem przekonana, że on go ma w głowie i pamięci, ale sam bez podpowiedzi go nie odtworzy, choć nadspodziewanie dobrze mu to idzie mówienie wespół w zespół.

1 komentarz:

  1. Super, że Jędrek robi takie postępy :) Super gratulacje dla was wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń

Na skraju... niestety nie lasu

Strasznie dawno tu nie pisałam. Prawie już zapomniałam jak to robić.  Trudny to rok.  Od ubiegłego roku szkolnego Jędrek ma nową panią terap...