niedziela, 3 kwietnia 2011

Strzyżenie

Ostrzygliśmy wczoraj Jędrka. Tata strzygł maszynką. Mama trzymała. Trzymała to za dużo powiedziane, po prostu była obok. A Jędrek? Stał grzecznie i się uśmiechał. Normalnie - CUDA. Leciutkie niezadowolenie wykazał dopiero na sam koniec przy pracach kosmetycznych przy uszach. Chyba zaczęły go trochę swędzieć włosy.
Dziś pięknie dał mi obciąć paznokcie u rąk i nóg. Sam podsuwał ręce, nic nie wyrywał.
Normalnie - ideał. Piotrek mógłby brać przykład z młodszego brata.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Prośba o 1 %

Kochani Gdybyście, Ci co chcą i mogą, o nas pamiętali wypełniając swoje roczne PIT'y i decydując na co przekazać 1 % swojego podatku,...