czwartek, 26 maja 2011

Nasze małe wielkie radości

A dziś na basenie Jędrek dwa razy przepłynął pół basenu na plecach. I to swobodnie, luźniutko.
I czemu ja tego nie widziałam, tylko Andrzej? Bo Andrzej z nim częściej jeździ na basen:)

1 komentarz:

  1. Mamciu nie zaluj... jeszcze tylko bedzie okazji do wspolnych "kapieli" i podziwiania nowych umiejetnosci Jedrusia :)))))

    OdpowiedzUsuń

Na skraju... niestety nie lasu

Strasznie dawno tu nie pisałam. Prawie już zapomniałam jak to robić.  Trudny to rok.  Od ubiegłego roku szkolnego Jędrek ma nową panią terap...