sobota, 21 kwietnia 2012

Z PECSem przez życie

Nie piszę bo nie wyrabiam.
Generalnie jest do przodu. Współpraca z naszymi terapeutami od PECS-ów układa nam się pięknie. Jędrek robi szereg małych kroczków do przodu, które cieszą nas niezmiernie.
Chciałabym usiąść i to wszystko opisać, to, co zmieniło się w Jędrka i naszym życiu od miesiąca. Tylko na razie nie mam ani tyle czasu ani spokoju, by to przeanalizować i zrobić. Generalnie posuwamy się powolutku do przodu w komunikowaniu się za pomocą PECS (aktualnie ćwiczymy fazę III A i B - różnicowanie obrazków) oraz wprowadzamy pewne zmiany w naszym życiu, zachowaniu Jędrka. Z rzeczy, które mnie niezmiernie cieszą są to następujące fakty:
- Jędrek często sam z siebie daje PECS-y by coś nam zakomunikować. Robi to, gdy chce poprosić o konkretną rzecz i niekonkretną (np. w stylu, pozwól mi na to, albo nie chcę tego).
- udało nam się zmienić jego brzydkie przyzwyczajenie jedzenia na chodząco. Teraz je tylko przy stole i nawet nie tak często trzeba mu przypominać, że jemy przy stole
- nie ma awantur porannych:)
- na podwórku, w szkole nie ucieka, chodzi za rękę
- lepiej współpracuje przy myciu rąk
Dla mnie to bardzo bardzo dużo. I widzę jeszcze oczywiście całą masę rzeczy do zrobienia, zmienienia. I patrzę na to optymistycznie, że powoli z pomocą Magdy i Andrzeja (no i Marka!:) nam się uda.
Aktualnie np. spisujemy i opisujemy jego trudne zachowania. Magda będzie to potem analizować i mam nadzieję, że uda nam się coś sensownego z tym zrobić. Znaleźć funkcję tych zachowań i zamienić je na zachowania akceptowalne pełniące podobną funkcję. Odkąd doświadczyłam, że "sztuczki" Magdy (oparte na behawioryźmie funkcjonalnym) działają (na przykładzie poradzenia sobie z rannymi awanturami) - zaczęłam być fanką behawioryzmu. Naprawdę niegłupie są pewne idee tego nurtu:)
Więc mam nadzieję, ze uda nam się również zrobić coś z nową pasją Jędrka - rwaniem książek. Kto mnie zna osobiście, to wie, że ja książki kocham i ciężko mi znieść tą nową pasję syna.

1 komentarz:

  1. Rwanie książek... Aż mi ciarki po plecach przeszły.

    Gratuluję postępów! Zgaduję, że pozwala Ci to podładować akumulatory i daje, swojego rodzaju, przyjemną dumę ;)

    Jestem ciekaw, czy istnieją jakieś polskie pozycje dotyczące behawioryzmu funkcjonalnego? Sam interesuję się nurtem poznawczo-behawioralnym, ale póki co nie natrafiłem na żadną książkę, która omawiałaby akurat ten rodzaj terapii.

    OdpowiedzUsuń

Na skraju... niestety nie lasu

Strasznie dawno tu nie pisałam. Prawie już zapomniałam jak to robić.  Trudny to rok.  Od ubiegłego roku szkolnego Jędrek ma nową panią terap...