środa, 16 maja 2012

Powoli do przodu

Jędruś coraz fajniej radzi sobie z PECS'ami. Tzn. sytuacja na dziś wygląda tak, że Jędrek ma w swojej książce 2 strony z PECS'ami, ok. 15 obrazków. Jest na III fazie, czyli na etapie różnicowania obrazków. Gdy ma podane dwa na książce (czyli na wierzchu, na okładce), to raczej nie ma z tym problemu, ale gdy wybór jest szerszy bywa różnie. Niemniej coraz częściej Jędrek w realnych sytuacjach otwiera książkę, szuka właściwego obrazka, wybiera go i podaje. Takie piękne sceny odbywają się np. na szkolnej stołówce, gdzie Jędrek PECS'em prosi panie kucharki o jedzenie i picie. Wczorajsza akcja była dla nas osobiście zapierająca dech w piersiach. Ja słyszałam ją tylko z opowieści Andrzeja, ale i tak byłam pod wrażeniem. Otóż Jędrek zjadł zupę, sam bez sugerowania odniósł swój talerz, po czym stanął w kolejce po drugie danie i dał pani PECS'a : jeść. A potem to samo zrobił z kompocikiem: pić (i to dwukrotnie!). Andrzej mu tylko w którymś momencie zasugerował, gdy Jędrek machał do niego ręką, że chce pić, że przecież ma książkę, więc niech sobie radzi. Piękne jest również to, że panie kucharki są już odpowiednio "wyćwiczone". Gdy Jędrek podchodzi do okienka i sygnalizuje, że coś chce, pani wyciąga rękę po PECS'a:)
Dziś w domu miałam też dwie piękne sceny z Jędrkiem, gdzie wybrał mi sam z całej strony właściwy obrazek. Raz chodziło o picie, drugi raz o otworzenie drzwi. I o ile picie ma solidnie przećwiczone, o tyle z tym otworzeniem drzwi - niekoniecznie. Wybrał ze strony, na której było 11 obrazków i zrobił to powoli i świadomie - po prostu widziałam, jak spokojnie szukał właśnie tego obrazka. A z piciem fantastyczne było to, że pociągnął mnie do kuchni za rękę i tam nie wziął za szklankę, jak ma w zwyczaju, tylko od razu skierował się do książki (która była akurat w kuchni) i podał mi PECS'a : pić.
Oczywiście nie zawsze tak jest. Czasem Jędrek się zacina. Ale dziś naprawdę fajnie i świadomie używał PECS'ów.

3 komentarze:

  1. aż łezka w oku się kręci, jak Jędruś odnosi takie "sucesiki", czytam waszego bloga od nie dawna, ale jestem pod bardzo wielkim wrażeniem! Pozdrawiam Agata

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo!
    Widać Jędrek coraz lepiej sobie radzi z nowym sposobem komunikacji :) Wysiłek (i Jędrka i rodziców!) daje rezultaty =]

    OdpowiedzUsuń

Prośba o 1 %

Kochani Gdybyście, Ci co chcą i mogą, o nas pamiętali wypełniając swoje roczne PIT'y i decydując na co przekazać 1 % swojego podatku,...