niedziela, 21 października 2012

Piąty rok terapii.

Przyszło mi do głowy by podsumować ubiegły rok terapii 2011/2012. Robię to z oporami bo niechętnie myślę o ubiegłym roku. Był ciężki pod wieloma względami. Zacznę więc od liczb (tak jest łatwiej).

W ubiegłym roku Jędrek chodził do szkoły integracyjnej do I klasy - trzyosobowej klasy specjalnej da autystów. Miał po 6-8 lekcji dziennie z około dziesięcioma nauczycielami i specjalistami. Po miesiącu ograniczyliśmy mu liczbę lekcji i nauczycieli. Od drugiego półrocza przeszliśmy na nauczanie indywidualne w szkole (teoretycznie 10 lekcji indywidualnych + 3 w klasie w ciągu tygodnia).

Najważniejszymi formami terapii poza szkołą był:

  • dwutygodniowy turnus z delfinami w Turcji (10 sesji z delfinami) – nasz pierwszy wyjazd na delfiny

  • 2 tygodniowe turnusy w Czarnym Lesie (dla porównania w poprzednim roku spędziliśmy 15 tygodni w Czarnym Lesie; ten rok był powolną decyzją o zaniechaniu tej formy terapii)

  • trzydniówka z PECS – wejście w nową terapię (komunikacji obrazkowej)

  • zajęcia w Białymstoku, stare i nowe


W liczbach wygląda to tak (kolejność jest czysto arytmetyczna, a nie pod względem ważności czy jakości zajęć):

  • 153 wyjść na basen:
    - 119 ze START’u
    - 29 z TWzK
    - 3 w Grodzisku na turnusie
    - 2 nasze własne
    porównując do poprzedniego roku: podobnie (więcej ze START’u , mniej na turnusach bo zdecydowanie rzadziej tam bywaliśmy)



  • 71 zajęć z pedagogiem:
    - 40 na turnusach (nie były to zajęcia z pedagogami z wykształcenia, ale tego typu)
    - 28 zajęć w KTA
    - 9 z RMW
    - 9 z komunikacji alternatywnej



  • 39 zajęć z fizjoterapeutą
    - 15 na turnusach
    - 14 w Hansie
    - 10 ze Startu
    porównując do poprzedniego roku: o ponad 100 mniej (w związku z rzadszą bytnością na turnusach)




  • 36 zajęć z hipoterapii:
    - 13 z TwzK
    - 13 w Edu-Horse
    - 9 w Zagłobie
    - 1 na turnusach
    porównując do poprzedniego roku: trochę mniej jak w ubiegłym roku, za to odkryliśmy nowe fajne miejsce



  • 26 zajęć z art-terapii
    - 17 z Jednego Świata
    - 9 w KTA


  • 25 zajęć z SI
    - 15 z KTA
    - 10 z RMW


  • 19 zajęć z logopedą
    - 15 w poradni Agmet
    - 2 w KTA
    - 2  z panią Gosią


  • 15 zajęć metodą Tomatisa + 1 badanie
    porównując do poprzedniego roku: jedna sesja, w ubiegłym roku były dwie, w tym pierwsza taka podwójna



  • 15 zajęć metodą Weroniki Sherborne
    - 11 w KTA
    - 4 na turnusach


  • 12 wizyt diagnozująco – badających lekarzy i specjalistów (np. w Poradni na Leszczynowej i w Poradni Pedagogiczno-Psychologicznej)

  • 10 sesji delfinoterapii

  • 7 różnego rodzaju imprez typu choinki i pikniki

  • 3 zajęcia z dogoterapii

  • 2 zajęcia z psychologiem z KTA

  • raz lub dwa - wyjście do kina


W sumie: ok. 450 różnych zajęć, czyli połowa tego co w poprzednim roku (w ubiegłym roku turnusy nam nabijały liczbę zajęć i nie mieliśmy takiego zamieszania ze szkołą).

W tym roku nasze życie to były głównie zmaganie się ze szkołą. Terapia była oparta trochę na dawnych formach (min. turnusy w Czarnym Lesie, zajęcia w Białymstoku w KTA, na basenie, z końmi), trochę na poszukiwaniu czegoś nowego (PECS, delfinoterapia, fizjoterapia i logopedzi w Białymstoku itd).

Najważniejsze miejsca, w których kontynuowaliśmy terapię to:

  • START – 129 zajęć (119 zajęć na basenie + 10 z fizjoterapii)

  • KTA – 67 zajęć: 28 z pedagogiem (z panią Kasią), 15 z SI (z panem Kamilem), 11 grupowych z Weroniki, 9 grupowych z art-terapii, 2 z logopedą i 2 z psychologiem

  • „Pierwsze słowo” Asi Masłowskiej – 66 zajęć w ciągu 2 tygodni na turnusach w Czarnym Lesie: 25 zajęć pedagogiczno-logopedyczne z Anetą lub Szymonem,15 zajęć z fizjoterapii z Szymonem lub Agnieszką, 15 zajęć (lub inaczej licząc 30 po 25 min) pedagogicznych z Sylwią, 4 Weronika, 3 basen, 2 zajęcia relaksacyjne,1 hipoterapia, 1 koncert

  • Towarzystwo Walki z Kalectwem – 42 zajęcia: 29 basen, 13 hipoterapia w Kresie

  • Impuls – 17 zajęć - 15 zajęć metodą Tomatisa + 2 z logopedą

  • Edu Horse – 13 zajęć z hipoterapii (z panią Agnieszką)

  • Fundacja Psi Uśmiech – 3 zajęcia z dogoterapii z terapeutką Zosią i jej labradorami


Porównując do ubiegłego roku nie mieliśmy żadnych zajęć z wczesnego wspomagania bo już nam nie przysługiwały, ani z zajęć z Fundacji Nadzieja i Szansa (a wiec nie było biofeedback'u). A i turnusy w Czarnym Lesie były inne bo bez Asi.

Nowe miejsca i osoby, do których trafiliśmy:

  • Fundacja Dobra Wioska – dwutygodniowy turnus w Turcji (10 sesji z delfinami)

  • Pyramid Polska – trzydniowe konsultacje i zajęcia z PECS + liczne konsultacje mailowe i telefoniczne

  • Rewalidant – 9 zajęć pedagogicznych + PECS z panem Andrzejem

  • Stowarzyszenie "Razem możemy więcej" – 28 zajęć: 10 z SI, 9 z pedagogiem (miłą panią Dorotą; te zajęcia były głównie pod kontem komunikacji alternatywnej), 9 zajęć z hipoterapii w Zagłobie

  • Stowarzyszenie Jeden Świat – 17 zajęć grupowych, które ja nazywałam art-terapią

  • Agmet – przychodnia logopedyczna – 15 zajęć z panią Asią (naszą pierwszą terapeutką z "Dać Szansę")

  • Hansa – 14 zajęć z fizjoterapii


PS. A w wakacje byliśmy tradycyjnie tydzień nad jeziorami i tydzień nad morzem. I jeszcze tydzień na Suwalszczyźnie w nowym miejscu. A jak jeszcze dodać do tego nasz kwietniowo-majowy wyjazd do Turcji na delfiny, to można powiedzieć, że była wakacyjna rozpusta. Ale i tak najlepiej mi było nad jeziorami. I Jędrkowi chyba też.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Na skraju... niestety nie lasu

Strasznie dawno tu nie pisałam. Prawie już zapomniałam jak to robić.  Trudny to rok.  Od ubiegłego roku szkolnego Jędrek ma nową panią terap...