niedziela, 11 listopada 2012

Niesterowalny

Na basenie Jędrek zazwyczaj bawi się świetnie, zwłaszcza jak pływa z tatą. Nurkuje, przepływa pod nogami, goni tatę w wodzie pływając jak torpeda. Jeszcze go nie dogania, gdy tata płynie szybko, ale po takich wyścigach tata jest zmęczony, a Jędrek jak gdyby nigdy nic :)
Sporadycznie tata nie może jechać z Jędrkiem na basen, choć i tak jeżdżą 3-4 razy w tygodniu i czasem jestem z Jędrkiem ja. Albo np. robimy taki manewr w sobotę, że rano Jędrek jest z tatą a po południu ze mną. Tyle, że ze mnie pływak marny, a Jędrkiem sterować się za bardzo nie da. I tak to na basenie tydzień temu, Jędrek mi zwiał z brodzika i wskoczył do dużego basenu na swój ulubiony tor. Pływała tam statecznie pewna pani. Jędrek bawił się cudnie, ale trochę w pływaniu pani przeszkadzał, więc przeszłam z nim na ostatni tor, który był wolny. Niestety Jędrek miał inną koncepcję i zwiał mi, popłynął z powrotem i to w poprzek basenu na swój ulubiony tor. Cóż było robić, wróciłam za nim. Pani po pewnym czasie zaczęła dogadywać, że Jędrek przeszkadza a przecież jest wolny tor. Powiedziałam grzecznie, że Jędrek jest autystyczny, byłam z nim na tamtym torze, ale niestety wrócił. A pani dalej swoje. Więc ja myśląc, że nie usłyszała, zrozumiała, powtórzyłam. Ona znów. Wtedy już z mniejszym spokojem powtórzyłam po raz kolejny. A ona dalej: że rozumie, ale przecież jest wolny tor. Popatrzyłam na nią i powiedziałam: "Do pani się mówi, a Pani nie rozumie, a co dopiero do niego. A jak zaczęła się bultać, to dodałam, że skoro nie wie, co to autyzm, to niech sobie poczyta."
Bywam niegrzeczna.

3 komentarze:

  1. I dobrze zrobiłaś :) Niestety są tacy ludzie, którzy nie zrozumieją nic, bo już mają swoje zdanie i nic ich nie przekona że jest inaczej... Wazne że Jędrek się dobrze bawił ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez czasem bywam niegrzeczna, jak mi puszczaja nerwy i trace cierpliwosc, moj synek ma 4,5, wg diagnozy klasyczny autyzm dzieciecy w dosc glebokiej formie, nie mowi, a czesto ma swoj scenariusz na zycie, ktorego nie da sie zmienic
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Na skraju... niestety nie lasu

Strasznie dawno tu nie pisałam. Prawie już zapomniałam jak to robić.  Trudny to rok.  Od ubiegłego roku szkolnego Jędrek ma nową panią terap...