Tak mnie już denerwował wygląd bloga (już kilka razy ktoś się mnie pytał, gdzie się podział nasz blog; ludzie go nie poznają), że zmieniłam chociaż szablon na mniej mnie denerwujący. Zdjęcia Jędrka gdzieś u góry nie potrafię wstawić. Chyba się nie da. Pozostaje mi (i moim pewnie już nielicznym Czytelnikom) czekać cierpliwie, aż mój małżonek zrobi w końcu coś ładnego - sensownego. Ale wiadomo, że remont, czy tym bardziej przeprowadzka, to rzecz niełatwa, więc se pewnie poczekamy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Kolejny ciężki rok za nami
Ostatnio pisałam ponad rok temu. Kronikarska potrzeba motywuje mnie do streszczenia tego, co się wydarzyło przez ten rok i w jakim s...
-
Cytat: mama_blanki w Dzisiaj o 12:56:29 nie wiem, skąd takie niedowierzanie w niektórych wypowiedziach, [...] tylko trzeba z dzieckiem s...
-
To będzie bardzo trudna notatka. Notatka podsumowująco-rozliczająca naszą dotychczasową terapię. Czuję się w obowiązku o tym napisać bo wiem...
-
Ostatnio pisałam ponad rok temu. Kronikarska potrzeba motywuje mnie do streszczenia tego, co się wydarzyło przez ten rok i w jakim s...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz