czwartek, 31 stycznia 2013

Koledzy

A może by tak dla odmiany napisać o Jędrku? ;) W końcu to o nim blog.

Dziś będzie o tym, ja to Jędrek wracał ze szkoły. Samochodem, z tatą i naszą koleżanką, co mieszka na naszym osiedlu, a ma też małego autystę + starszego syna (lat ok. 8). Otóż ten chłopiec, jako, że ma młodszego brata, to do autystów przyzwyczajony i potrafi z nimi postępować. Siedział dziś między chłopakami i w pewnym momencie zagaił do Jędrka, który bawił się swoimi szczoteczkami. "Jędrek, a po co Ci te szczoteczki?". Na co Jędrek raz dwa schował swoje szczoteczki do kieszeni w drzwiach samochodu. Rozbawiło to starszych bardzo. Pytanie, zawstydził się pytaniem G. czy nie chciał się podzielić zabawką? ;)
Potem G. z bratem rysowali sobie na oknach buźki, słoneczka i G. stwierdził, że może Jędrek też by chciał. Jędrek takich rzeczy sam absolutnie nie jest w stanie zrobić, wiec Andrzej zachęcił G. by mu pomógł. Ten delikatnie wziął rękę Jędrka, narysował nią buźkę i bił Jędrkowi brawo. A Jędrek cały był zadowolony. On lubi być razem, robić, to co inne dzieci. O ile to go nie przerasta i nie narusza jego poczucia wolności. A dla nas taki widok zadowolonego Jędrka - Jędrka który jest razem, a nie obok - to coś pięknego.

1 komentarz:

Na skraju... niestety nie lasu

Strasznie dawno tu nie pisałam. Prawie już zapomniałam jak to robić.  Trudny to rok.  Od ubiegłego roku szkolnego Jędrek ma nową panią terap...