piątek, 9 sierpnia 2013

Nie szczepimy

Przeciwników szczepień jest wielu. Głośno mówi się o związku szczepienia przeciwko odrze-śwince i różyczce z autyzmem. Jedne badania to potwierdzają, inne wykluczają. Gdzie jest prawda? Nie wiem. Ja nie zauważałam u Jędrka jakiś zmian po szczepieniach, ale to oczywiście nie znaczy, że szczepienia są nieszkodliwe. Może byłam zbyt mało uważna, może działało to z odroczeniem.
Do tej pory szczepiliśmy Jędrka według kalendarza szczepień, ale teraz w 9 roku przyszła kolej na powtórzenie szczepienia przeciwko odrze-śwince i różyczce. Wolałabym nie szczepić. Pani neurolog dała nam odroczenie tylko na pół roku bo powiedziała, że w zasadzie to badania nie potwierdzają szkodliwości i ona nie za bardzo może inaczej. Okazało się jednak w przychodni, że mogę wypełnić oświadczenie, że się nie zgadzam na to szczepienie i dlaczego i nie musimy szczepić Jędrka. Piszę o tym, bo może komuś się przyda ta informacja. Zdaję sobie sprawę z tego, że pewnie nie każda przychodnia rządzi się takimi samymi prawami-zwyczajami, że pewnie dużo zależy od lekarza prowadzącego i pielęgniarki od szczepień i może nie u każdego to zadziała. Niemniej ja się cieszę, że tym Jędrka nie szczepimy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Śmieci

Tadam. Wczoraj, po raz pierwszy (ale nie ostatni bo zrobił to 3 razy) w życiu Jędrek wyniósł sam śmieci. Dostał reklamówkę, zszedł sam na dó...