środa, 23 października 2013

Kłusownik

Ostatnimi czasy jest dobrze. Jędruś jest niekłopotliwy i spokojny. Owszem bałagani nieziemsko, ale czymś się musi przecież zajmować. W nocy dobrze śpi, trzeba go budzić do szkoły (chowa się pod kołdrę i przekomarza odnośnie wstawania).
Informacje z Ośrodka dochodzą do nas pozytywne. Na dodatkowych zajęciach jest też fajnie. Dziś Jędrek z przyjemnością kłusował na koniu. Lubi to. Jak nie chce czegoś robić, wystarczy obiecać mu kłus :-) Kto wie, może kiedyś sobie z Andrzejem będą kłusować obok jeden na jednym koniu, drugi na drugim. Pomarzyć można. Basen, konie, siłownia to są aktywności dla Jędrka. Rowery czekają już na kolejny sezon.
Marzy mi się, by rozszerzył się Jędrkowi jeszcze wachlarz aktywności domowych.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Na skraju... niestety nie lasu

Strasznie dawno tu nie pisałam. Prawie już zapomniałam jak to robić.  Trudny to rok.  Od ubiegłego roku szkolnego Jędrek ma nową panią terap...