piątek, 25 maja 2018

W teatrze

Wczoraj byłam z Jędrkiem w teatrze. Dostałam zaproszenie na "W pustyni i w puszczy 3" i postanowiłam zaryzykować. Nasze ostatnie wyjście tzw. kulturalne nie było udane. Jakiś miesiąc temu wybrałam się z Jędrkiem na prezentację o Walencji w ramach Tygodnia Kultury Hiszpańskiej. Niestety Jędrkowi się nie podobało i zażyczył sobie wyjść zaraz na wstępie. Po minie i reakcji widziałam, że było to konieczne. Co mu się nie spodobało, nie wiem. Tym razem nastawiłam się więc psychicznie, że być może będziemy musieli się ewakuować wcześniej, niż bym chciała. Usiedliśmy więc z boku, blisko drzwi. Jędrek wydawał mi się w miarę zadowolony. A potem pochłonęło mnie przedstawienie i tylko od czasu do czasu zerkałam na Jędrka, który siedział grzecznie, nawet się zbytnio nie kiwał, patrzył się na scenę i nie stracił cierpliwości przez całą godzinę i 40 minut. Było super.  I sama nie wiem, co mi się bardziej podobało, przedstawienie, czy zachowanie Jędrka :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Śmieci

Tadam. Wczoraj, po raz pierwszy (ale nie ostatni bo zrobił to 3 razy) w życiu Jędrek wyniósł sam śmieci. Dostał reklamówkę, zszedł sam na dó...