wtorek, 1 grudnia 2009

Podsumowanie listopada


Planuje
się jedno
, a wychodzi zawsze inaczej.



Na plus:




  • zamiast
    2 wyjazdów do Warszawy były 3, w tym jeden dwudniowy, czyli
    zamiast planowanych 6 było 12 godzin terapii logopedycznej w
    Warszawie





  • miały
    być 2 zajęcia z logopedą z wczesnego wspomagania były 3 (a
    czwarta godzina, co ja nam przyznaną do odrobienia w grudniu)




Na minus:




  • z
    planowanych 12 basenów było 9 (niestety choroby się nie
    przeskoczy)





  • 1
    zajęcie z psychologiem zamiast 2 w Dać szansę (choroba terapeuty)




Według
planu lub do odrobienia w grudniu:




  • zamiast
    5 – 4 zajęcia z Weroniki (piąte i ostatnie przełożone na
    grudzień)





  • planowane
    4 SI – odbyte 4 (aczkolwiek w innym układzie jak było planowane;
    3 były z wczesnego wspomagania - ww bo nam dorzucono; 1 w KTA,
    drugie przełożone z powodu choroby terapeuty)





  • 1
    zajęcia z psychologiem z ww, według planu





  • 2
    zajęcia z pedagogiem w Dać szansę- według planu




Ja to
mam duszę księgowego - planisty (co mnie zresztą trochę śmieszy bo wiem, jak to może przerażać, drażnić, śmieszyć? innych). Możecie więc sobie wyobrazić,
jak mnie drażnią te ciągłe zmiany, brak stabilizacji. Choć
staram się to przyjmować ze spokojem.



Poza tym była:


  • 1 raz filharmonia

  • 1 raz cyrk

  • 1 raz centrum zabaw

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Na skraju... niestety nie lasu

Strasznie dawno tu nie pisałam. Prawie już zapomniałam jak to robić.  Trudny to rok.  Od ubiegłego roku szkolnego Jędrek ma nową panią terap...