niedziela, 16 maja 2010

Ale cieszy

Z dużym sceptycyzmem podchodziłam do pomysłu pani Beaty, by zrobić zdjęcia - obrazki miejsc, w których Jędrek bywa i od tej strony wprowadzić komunikację obrazkową. Nasi warszawscy terapeuci zniechęcali nas do metody komunikacji obrazkowej (że zablokuje mowę). Poza tym nie widziałam tego technicznie. Ale spróbowaliśmy. Pisałam już o tym. Że w ten sposób pojawiło się: NA BA-SE-N (bo ja metodę zmodyfikowałam; do obrazka dodałam artykulację) i w ogóle miałam wrażenie jakby to jednak ciut pomogło.
A przed chwilą staliśmy sobie przy ścianie, na której wiszą nasze obrazki (przyczepione do ściany gumkami), pokazywaliśmy sobie i mówiliśmy, gdzie jutro pojedziemy. Po czym wzięłam obrazek Jędrka na klozecie (przyznam, że bardzo rzadko przez nas używany bo jakoś zawsze zapominam, jakoś nigdy na to nie ma czasu) i spytałam: Co tu Jędruś robi? A Jędrek mi odpowiedział (bez żadnych moich podpowiedzi słownych, mimicznych itd): SI-KU. A potem do obrazka z lodówką: JE.
A więc pojawiają się co raz częściej samodzielne odpowiedzi na pytania (kilka bo kilka ale zawsze). Cieszę się.

5 komentarzy:

  1. A widzisz! Też się bardzo cieszę

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulujemy i ściskamy!!! Ależ się ucieszyłam :o))

    OdpowiedzUsuń
  3. wspaniała wiadomość :) cieszę się razem z Wami!
    http://expression-design.com/natalka/

    OdpowiedzUsuń
  4. ciesze sie i cieplo pozdrawiam cala rodzinke

    OdpowiedzUsuń
  5. Pozdrowienia i gratulacje. Strasznie dawno nie zaglądałam na waszą stronę - brak czasu.
    Trzymam kciuki aby a niedalekiej przyszłości pojawiła się wam mowa czynna. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń

Na skraju... niestety nie lasu

Strasznie dawno tu nie pisałam. Prawie już zapomniałam jak to robić.  Trudny to rok.  Od ubiegłego roku szkolnego Jędrek ma nową panią terap...