poniedziałek, 7 października 2013

Jesienny spacer

Niestety rodzinnie spacerujemy rzadko. Chłopaków to raczej nudzi. Najlepszy piechur jest z Jędrka, ale on z kolei jest mało sterowalny. Ale wczoraj nam się udało. Choć trochę.
I oprócz spacerowania były lody i gofry (inaczej nasz starszy syn uznałby ten spacer za kompletną stratę czasu i bezsens totalny, a i młodszy nie byłby ukontentowany). No więc były i lody (dla dzieci) i gofry (z założenia dla rodziców). I o dziwo, Jędrek po raz pierwszy w życiu zjadł gofra. Z cukrem pudrem. Wrąbał całego, a kiedyś nie można go było namówić.





1 komentarz:

W teatrze

Wczoraj byłam z Jędrkiem w teatrze. Dostałam zaproszenie na "W pustyni i w puszczy 3" i postanowiłam zaryzykować. Nasze ostatnie w...